Wymagane jest uaktualnienie wtyczki Flash Player.

A jednak złoto

 
     W Polsce wychodzi miesięcznik "Przegląd Geologiczny". W numerze listopadowym z 1992 roku znajduje się artykuł pracowników Instytutu Geologii Uniwersytetu Warszawskiego o Miedziance Świętokrzyskiej. Trzech geologów              E. Balcerzak, K. Nejbert i W. Olszyński w opracowaniu swym zmieścili zdjęcie ziarn złota ze złoża kruszcowego tej góry. "Przegląd Geologiczny" tym różni się od innych polskich periodyków, że jest pismem naukowym i nie może być mowy o publikowaniu tam rzeczy wątpliwych. Przeciętna nasza gazeta zawiera trzy rodzaje informacji: prawdziwe, prawdopodobne i inne. Prawdziwymi są nekrologi, a prawdopodobnymi- prognozy pogody. Materiały przeznaczone do "Przeglądu Geologicznego" recenzują naukowcy wysokiej klasy.
     
Czytając o złocie z Miedzianki trzeba zadać podstawowe pytanie: czy wymienieni we wstępie trzej autorzy są rzeczywiście odkrywcami świętokrzyskiego złota? W zbiorach krakowskiej Akademii Górniczo - Hutniczej znajduje się preparat mikroskopowy, gdzie na szkiełku przedmiotowym utrwalono balsamem kanadyjskim ziarnko złota pochodzące z kruszcu Miedzianki.
    
Tuż przed pierwszą wojną światową profesor J. Morozewicz zdobył i przerobił laboratoryjnie pół tony zielonej rudy miedzi, zwanej malachitem. Rudę rozpuścił w stężonym kwasie siarkowym, a części nie rozpuszczalne rozdzielił w cieczy ciężkiej i odwirował. W publikacji swej wyjaśnił, że na Miedziance nośnikiem złota jest krystaliczny pierwotny kruszec miedzi z grupy sulfoarsenianów, czyli tetraedrytów, zwany miedziankitem. Metale szlachetne podczas wietrzenia kruszcu przechodzą do powstającego dwuwęglanu, czyli malachitu i tam koncentrują się, tworząc wzbogacenia.
    
W latach 1915 - 1917, kiedy Kielecczyzna znalazła sie pod okupacją austriacką, zaborca wyeksploatował na Miedziance 1043 ton kruszcu i rudy miedzi. Urobek przerobiono w Salzburgu, otrzymując 66 ton miedzi i 91 kilogramów srebra.
    
Cofnijmy się dalej. Kiedy za panowania Jagiełły morowa zaraza ogarnęła Polskę, król wysłał swą czwartą żonę Zofię z synem Władysławem do Chęcin na zamek. Liczono bowiem, że morowe powietrze tam nie dotrze. Teren był lesisty i oddalony od większych skupisk ludzkich.
    
W zamku chęcińskim znajdowało się wtedy archiwum grodzkie, postarunek zbrojny i więzienie polityczne, zwane więzieniem stanu, gdzie przebywał w wieży między innymi brat królewski za próbę dokonania przewrotu na Litwie.
    
W wolnych chwilach królowa rozpytywała miejscowych notablów i służbę o ciekawostki regionalne. Kiedy pokazano jej z okna górę Miedziankę, opowiadając o tamtejszych kopalniach, Zofia wybrała się by obejrzeć to osnute legendami górniczymi miejsce.
    
Gdy w asyście dworek dotarła na stok góry, zobaczyła szyb i dwóch górników przy linie kołowrotu. Byli: półnadzy, spoceni i wydobywali z szybu jakiś ogromny ciężar. Kołowrót skrzypiał, a mięśnie górników napięte były do granic wytrzymałości.
    
Królowa podeszła i ujęła linę, aby pomóc. Gwarkowie, nie bacząc kogo mają przed sobą, bluznęli w kierunku Zofii wulgarnym słowem i odepchnęli królową. Nastąpiła obraza majestatu, a tego nie wolno było puszczać płazem. Zofia wydobyła z zanadrza nóż i przecięła linę z wiszącymi przy niej górnikami. Obaj gwarkowie wraz z przywiązaną na drugim końcu sznura bryłą złota polecieli w głąb. Kruszec utknął "z dźbiękiem na niezmierzonych głębokościech".
    
Podanie to zasłyszeli we wsi Miedzianka w roku 1902 bracia Łaszczyńscy, chemicy eksploatujący tamtejsze złoże miedzi i przekazali legendę wikaremu parafii Chęciny. Był nim wtedy historyk ksiądz Witalis Grzeliński, późniejszy proboszcz w Brzegach. Opowiadanie to opublikował na łamach "Gazety Kieleckiej" 1909 roku, drukując w odcinkach obszerny artykuł "Chęciny i okolica". Ponieważ w każdej bajce jest ziarno prawdy, widzimy na podstawie legendy, że już w średniowieczu alchemicy wiedzieli o śladowych ilościach złota w kruszcu miedzi. Jak do tego doszli, nikt nie potrafi wyjaśnić.
Bartłomiej Glita
 
Jeżeli chcesz być informowany o aktualnościach w serwisie, podaj swój adres e-mail.
Subskrypcja
dopisz wypisz
Powrót do góry
Urząd Gminy i Miasta w Chęcinach, Plac 2 Czerwca 4, 26-060 Chęciny
tel.: +48.(41)3151006, fax: +48.(41)3151085, email: gmina@checiny.pl, http://checiny.pl
NIP: 959-082-88-67 Urząd Gminy i Miasta w Chęcinach
NIP: 959-16-72-746 Gmina Chęciny
Copyright © 2013 Gmina Chęciny
projekt i hosting: INTERmedi@  |  zarządzane przez: CMS - SPI Poprawny HTML 4.01 Transitional Poprawny arkusz CSS Poprawne kodowanie UTF-8

Niniejszy serwis internetowy stosuje pliki cookies (tzw. ciasteczka). Informacja na temat celu ich przechowywania i sposobu zarządzania znajduje się w Polityce prywatności.
Jeżeli nie wyrażasz zgody na zapisywanie informacji zawartych w plikach cookies - zmień ustawienia swojej przeglądarki.
x